czwartek, 10 października 2013

Metamorfoza

Witajcie kochani!

W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam metamorfozę jaką przeprowadziłam niedawno na mojej siostrze Asi... 

Makijaż został wykonany na konkurs, więc trzymać kciuki żeby się udało :)
Poniżej wrzucam kilka zdjęć z bliska :)



Jeśli macie ochotę oddać głos na naszą pracę - bardzo proszę :)




pozdrawiam :*

środa, 2 października 2013

*Ulubieńcy września*

Witajcie kochani!

Miesiąc wrzesień już za nami, za oknem (póki co) piękna złota jesień... Postanowiłam pokazać Wam, co podbiło moje kosmetyczne serce w ubiegłym miesiącu :) Mam nadzieję, że jakiś sposób moja króciutka recenzja pomoże Wam coś wybrać na nadchodzące jesienne dni :)


  • Podkład Maybelline Affinitone (mój w odcieniu 03 Light Sand Beige). Z racji tego że mam cerę problematyczną (przebarwienia, blizny potrądzikowe) nie byłam zbytnio przekonana do tego podkładu. Jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył! :) bardzo fajnie się dopasowuje do koloru mojej skóry, nie ciemnieje na twarzy z biegiem dnia. Krycie jest średnie, jednak przy użyciu dodatkowo korektora daje naprawdę fajny efekt. Jedynym minusem jest jego leista konsystencja... ale taki minus to nie minus :)
  • Tusz do rzęs Maybelline Colossal Volum'Express. Tyle słyszałam ochów i achów na temat tego tuszu, że postanowiłam go przetestować. Z racji tego,że moje rzęsy miewają swoje lepsze i gorsze dni, potrzebowałam maskary która będzie pogrubiać (w miarę możliwości) a przede wszystkim wydłużać moje rzęsy. Ten tusz daje radę ;) oczywiście nie oczekujmy że po jednej warstwie będziemy mieć firanki zamiast rzęs - nie mniej jednak po 2,3 warstwach efekt dla mnie jest zadowalający. Póki co jeszcze  go testuję, jestem ciekawa czy zdeklasuje mój ulubiony tusz z Gosha Wonder Volume :)
  • Kredka Jumbo Eye Pencil (604 Milk) NYX. O tej kultowej kredce nie trzeba pisać wiele. Świetna jakość i wiele zastosowań.  Jako cień (bardzo duża gama kolorystyczna), jako baza pod cienie, która podbija ich kolor oraz na linię wodną oka. Kredka jest bardzo wytrzymała. Cienie położone na nią nie rolują się, kolor utrzymuje się cały dzień. Położona na linii wodnej niezwykle otwiera nam oko :)
  • Mineralny eyeliner do brwi i na powieki Vipera (mój w odcieniu 03). Moje okrycie tego roku! A właściwie mojej sistereczki :) produkt genialny! stosowany przeze mnie do brwi. Od pewnego czasu na youtube jak i blogach wielki bum! przeżywa Aqua Brow z Make Up For Ever (jego koszt ok 90 PLN). Ci co mnie znają wiedzą, że nie lubię wydawać tak dużych pieniędzy na produkty których stosunkowo używa się w niezbyt dużej ilości. Ten produkt daje niemal identyczny efekt a jest w o wiele mniejszej cenie niż wspomniany Aqua Brow. Eyeliner jest wodoodpowrny i utrzymuje się cały dzień. Moje duo z Catrice poszło w odstawkę ;) 

Jeśli chodzi o pielęgnację we wrześniu postawiłam na produkty niemieckie firmy Balea
  • Żel pod prysznic o zapachu mandarynki. Robi dokładnie to co powinien. Myje i odświeża skórę. Zapach jest śliczny i dość długo utrzymuje się na mojej skórze. Myślę, że wypróbuję inne zapachy :)

  • Szampon do włosów z ekstraktem z figi i pereł. Włosy po umyciu przepięknie pachną, są lśniące i mięciutkie - czego chcieć więcej?

Mój ostatni ulubieniec września a właściwie mogłabym powiedzieć, że kilku lat to metoda oczyszczania twarzy OCM (Oil Cleansing Method). Zachęcam was do zapoznania się z tą metoda oczyszczania twarzy. Jest to doskonały sposób oczyszczania dla osób z cerą tłustą które borykają się z wypryskami lub trądzikiem.


Mam nadzieję, że zaciekawiłam was swoimi ulubieńcami. Jeśli macie inne spostrzeżenia na temat tych produktów - podzielcie się ze mną swoimi przemyśleniami. 

Pozdrawiam Was serdecznie :*
Dżej :)